O mnie

Jestem zwykłym, statystycznym facetem mieszkającym w naszym pięknym kraju nad Wisłą. Żona, dwójka dzieci i praca, która kiedyś była etatem, a dzisiaj jest własną działalnością. Tak jak wielu z Was, każdego dnia pracuję po to, by mieć z czego zapłacić rachunki i raty za kredyt na dom, zabezpieczyć jakoś przyszłość swoich dzieci i odłożyć coś na emeryturę, bo na tę państwową raczej nie liczę.

O tym, jak ważne jest w pełni świadome zarządzanie swoim finansami i jak często całkiem niepotrzebnie przepływają nam między palcami nasze ciężko zarobione pieniądze, przekonałem się dopiero wtedy, gdy na świecie pojawiły się dzieci, które okazały się niezwykle kosztowną inwestycją, a następnie wybudowałem dom na kredyt (na szczęście nie we frankach).

Nagle moje obliczenia i założenia finansowe okazały się całkowicie błędne. Niby pieniędzy miało starczać na wszystko, a pod koniec miesiąca byłem zazwyczaj pod kreską z całkowicie wykorzystanym limitem kredytowym na karcie. I nawet zdarzało się, że musiałem skorzystać z chwilówki. Kiedy sytuacja ta ciągle się powtarzała, postanowiłem rozwiązać ten problem raz na zawsze.

Zacząłem systematycznie spisywać nasze wszystkie wydatki, nawet te najmniejsze. Liczyłem dosłownie każdą, wydaną złotówkę. Nie było to łatwe, ale dzięki temu już wiedziałem, gdzie tkwił mój błąd w obliczeniach. Była to po porostu niekonsekwencja w wydatkach i zbyt optymistyczna prognoza finansowa, która nie obejmowała sytuacji kryzysowych, takich jak konieczność wydania kilkuset złotych na popsutą część do samochodu czy nagła choroba dwójki dzieci. Musiałem to zmienić!

Dzisiaj prowadzę nasz budżet domowy zupełnie w inny sposób. Wszystkiego dowiesz się na moim blogu. Lata praktyki pozwoliły mi zgromadzić obszerną wiedzę na temat oszczędzania i zarządzania własnym kapitałem, a także jego pomnażania – może nie tak spektakularnego, żeby stać się milionerem, ale jednak pozwalającego odczuwalnie zwiększyć swój stan posiadania. Dalej spłacam kredyt i dalej muszę pracować, jednak mam oszczędności, które pozwalają mi spać spokojnie w nocy.

Zapraszam zatem do czytania mojego bloga, który mam nadzieję i Wam pomoże wprowadzić porządek w domowym budżecie oraz wskaże skuteczne i proste rozwiązania dla najczęściej występujących problemów finansowych w domu każdego Kowalskiego. I może Wy też, będziecie mogli w końcu spokojnie patrzeć w przyszłość, przynajmniej tą finansową.