Banki w walce o klienta – obniżki opłat

Można narzekać na słabą kondycję gospodarczą naszego kraju, niskie zarobki, bezrobocie itp., ale prawda jest taka, że nasze społeczeństwo od dekady nabiera większego rozpędu. To niekoniecznie ma związek ze wspomnianą sytuacją ogólną w kraju. My sami więcej pracujemy, dorabiamy, nabywamy nowe kompetencje aby zmienić pracę na lepiej płatną, wyjeżdżamy do pracy za granicę, a wszystko po to, żeby mieć więcej pieniędzy. Chcemy żyć na lepszym poziomie, zwiedzać świat, podążać za trendami i nie mamy już ochoty stać w ogonku Europy.

Ta tendencja sprawia, że staliśmy się w ostatnich latach bardziej nowoczesnym i zasobnym społeczeństwem, przynajmniej ta część, która nie ogląda się na rząd i wyciąga rąk po zasiłki. Pracujemy, rozwijamy się, a dzięki temu mamy więcej pieniędzy.

Banki pierwsze wyczuwają zmiany

Kiedy na rynku pojawia się więcej pieniędzy, to właśnie banki reagują pierwsze. To tam zatrudnieni są analitycy finansowi, którzy bardzo szybko wyczuwają zmiany na rynku pracy, rozwój gospodarki i nowe strumienie finansowania różnych sfer życia. Kiedy więc koniunktura zmienia się na lepszą, banki wiedzą, że trzeba się bardziej starać, aby ściągnąć do siebie nowego klienta oraz zatrzymać tego, który właśnie się mocno rozwija.

Konkurencja na rynku finansowym jest ogromna, bo też i banków jest w Polsce ogromna ilość. Są mali gracze i giganci, a między nimi klient, który zyskał ostatnio większą wiedzę i świadomość ekonomiczną. Stał się bardziej wymagający i chce zarządzać swoimi finansami bez obciążenia kosztami. Czasy, kiedy banki miały wysokie opłaty za prowadzenie konta podstawowego to już historia, żeby nie powiedzieć prehistoria.

Nowe standardy w ofertach banku

Proces obniżania opłat za prowadzenia kont trwa już jakiś czas. Większość banków oferowała w tym okresie konta podstawowe, które były darmowe, ale ten luksus był zawsze czymś uwarunkowany. Przeważnie wymagane było to wykonywanie określonej liczby transakcji w miesiącu, albo regularne wpływy na konto powyżej pewnej kwoty minimalnej. Wciąż jednak banki rekompensowały sobie tą „darmowość” opłatami za karty czy wypłaty z bankomatu. Z czasem jednak konsument zyskał świadomość, że przecież bank i tak zarabia na obracaniu jego pieniędzmi i nie chciał już ponosić takich kosztów. Kiedy więc pojawiały się oferty w stylu mBanku, gdzie darmowość zbliżała się do ideału, klienci przenosili swoje pieniądze.

Dziś można obserwować tendencję korzystną dla zwykłego konsumenta. W porównywarkach kont, które są dostępne w sieci można zapoznać się z rankingami banków z najkorzystniejszą oferta. W pierwszej piątce są od jakiegoś czasu wyłącznie banki, które udostępniają darmowe bez stawiania warunków oraz bezpłatne karty płatnicze. Coraz częściej można spotkać też konta podstawowe powiązane z darmowym kontem oszczędnościowym, aby klient mógł w sposób nie obciążony kosztami gromadzić dodatkowy kapitał. To doskonały sposób, na zatrzymanie tych oszczędności u siebie, zwłaszcza w bankach, gdzie jest też przystępnie podana oferta inwestycyjna.

Kwestią, która jeszcze nieco kuleje są wpłaty i wypłaty w bankomatach. Jest sporo banków, nawet tych dużych, które nie zapewniają swoim klientom bezpłatnych operacji wypłacania i wpłacania gotówki. A przecież pieniądz w postaci namacalnej jest wciąż w obiegu i transakcje z jego użyciem są na porządku dziennym. Większość banków poszła w kierunku darmowych operacji na pieniądzu wirtualnym. Taka tendencja jest oczywiście odpowiedzią na kierunek, w którym zmierza mobilność naszych finansów, ale klient powinien mieć jednak możliwość decydowania o formie płatności. Płatne wpłaty i wypłaty są wciąż słabym punktem wielu ofert bankowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *